„Aladyn” kończy 30 lat: Alan Menken w podróży animowanego klasyka

„Aladyn” kończy 30 lat: Alan Menken w podróży animowanego klasyka



CNN

Może trudno w to uwierzyć, ale w ten weekend mija 30 lat od premiery „Aladdin” – animowanego klasyka, który przygotował grunt pod wiele kontynuacji, nową wersję aktorską wydaną w 2019 roku, a nawet musical na Broadwayu. Z tej okazji ośmiokrotny zdobywca Oscara, kompozytor Alan Menken, który zdobył dwie statuetki za swoją pracę nad filmem, rozmawiał z CNN o swoich wspomnieniach z tworzenia proroczego klasyka.

Chociaż film jest uwielbiany przez wielu – nie tylko ze względu na to, jak prezentuje umiejętności wokalne nieżyjącego już Robina Williamsa – Menken mówi, że nic z tego nie byłoby możliwe bez jego zmarłego partnera, autora tekstów, Howarda Ashmana, którego nazwał „niezastąpionym”.

Znakomity kompozytor zastanawia się również nad tym, jak Disney, jako studio, poradził sobie z przedstawieniem Dalekiego Wschodu w filmie i jak poprzednia wersja będąca w fazie rozwoju została w rzeczywistości odłożona na półkę z powodu obaw, które wyprzedziły kulturę anulowania o dziesięciolecia.

Ta rozmowa została skondensowana i lekko zredagowana dla przejrzystości.

CNN: Czy podczas prac nad „Aladynem” Disney wahał się, jak opowiedzieć tę historię?

Alan Menken, kompozytor: „Aladyna” rozpoczęto niemal równocześnie z „(Małą) Syrenką”. Kiedy wciąż pracowaliśmy nad „Syrenką”, zaczęliśmy „Aladdin”, mieliśmy całe podejście do tego i zostało odłożone na półkę. Po części (powód) został odłożony na półkę, był bardzo lekceważący, nawet bardziej lekceważący niż się stał, i było wiele obaw o to, jak wpłynie to na wrażliwość Arabów.

Pamiętam, kiedy zaczynaliśmy kręcić „Aladdin”, (myśleliśmy) o tym, jak bardzo chcieliśmy, żeby to było zabawne mrugnięcie okiem do hollywoodzkiej wersji „Tajemniczego Wschodu” i wszystko to, ponieważ miało to coś w rodzaju , chciałem, żeby miał ton obrazu drogi Boba Hope’a i Binga Crosby’ego albo szalone, zwariowane kreskówki Fleischera.

Wiedzieliśmy, że idziemy po linie. Przebudzenie tak naprawdę nie pojawiło się z niczego i nie jest tak, że go nie było. Za każdym razem, gdy miałeś do czynienia ze stereotypem na tych zdjęciach, był on bardzo, bardzo, bardzo dokładnie analizowany. Disney nie zamierzał (zostać) przyłapany na niewrażliwości na komputery PC.

Uwaga redaktora: Dzisiaj, gdy widzowie klikają „Aladdin” w serwisie Disney+, najpierw pojawia się komunikat, który częściowo brzmi: „Ten program zawiera negatywne obrazy i/lub złe traktowanie ludzi lub kultur. Stereotypy były błędne wtedy i są błędne teraz. Zamiast usuwać ten kontynent, chcemy uznać jego szkodliwy wpływ, uczyć się na nim i inicjować rozmowy, aby wspólnie tworzyć bardziej inkluzywną przyszłość”.

CNN: Pamiętam wtedy jeden z pierwszych tekstów w otwarcie Piosenka z filmu „Arabian Nights” („Gdzie ci obcinają uszy, jeśli nie podoba im się twoja twarz”) musiała zostać zmieniona z obawy, że będzie nieczuła. Czy to było zapowiedzią tego, co ma nadejść, jeśli chodzi o dzisiejsze standardy poprawności politycznej itp.?

Menken: Zmieniono to, gdy tylko pojawiło się zdjęcie.

I tak my – Howarda nie było – więc przepisałem to na: „Gdzie jest gorąco i niezmiernie, a upał jest intensywny, to jest barbarzyńskie, ale hej, to jest dom”. Teraz nawet „barbarzyński” jako przymiotnik określający upał, wciąż był zbyt wrażliwy. Tak więc w przypadku filmu akcji, kiedy Benj Pasek i Justin Paul byli moimi autorami tekstów, to również zostało dostosowane.

Naprawdę lekceważące teksty były w „Arabian Nights”. Ponieważ zakładali świat, a my mówiliśmy: „To jest nasz ton. Mrugamy do wszystkiego i żartujemy”. Naśmiewaliśmy się z gatunku, ale wyśmiewanie gatunku wyraźnie może przerodzić się w wyśmiewanie ludzi.

Alan Menken, widziany tutaj w tym miesiącu, rozmawiał z CNN o swoich wspomnieniach z pracy nad animowanym „Aladynem”.

Zawsze jest wiele sprzeczek na temat stereotypów i tego, czy jest to właściwy stereotyp i czy może być obraźliwy lub cokolwiek innego. Ale to (zmiana tekstu) było pierwszym miejscem, w którym faktycznie powiedzieliśmy: „Dobra, musimy to zmienić”.

Konkretnie o kręceniu filmu i pracy z aktorami: Masz poprzednio wypowiedziane o tym, jak pracowało się z nieżyjącym już Robinem Williamsem. Masz jeszcze jakieś wspomnienia, którymi chciałbyś się podzielić?

Menken: W pokoju (nagraniowym) Robin (był) poważnym artystą. Chciał nauczyć się każdej nuty „Friend Like Me” i „Prince Ali”, więc przećwiczyliśmy to sumiennie. Myślę, że był trochę obolały od bycia w uprzęży w (filmie Stevena Spielberga z 1991 roku) „Hook” przez cały dzień.

Potem oczywiście, kiedy dotarliśmy do sesji nagraniowych i po tym, jak wiernie dostarczył dokładnie to, czego chciałem od piosenki – ten rodzaj śpiewania piosenek w stylu Fatsa Wallera – wtedy wszyscy powiedzieli: „Dobra, Robin, możesz po prostu iść się pobawić ?”

I… wtedy po prostu oszalałeś, ponieważ Robin był “włączony”. A Robin „on” był niesamowity. Robin był właściwie bardzo wrażliwym, miłym, słodkim mężczyzną. Wspaniale się z nim pracowało.

A co z Gilbertem Gottfriedem, który zmarł w tym roku?

Menken: Gilbert nie wniósł wkładu muzycznego (do filmu). Ale z prasowych śmieci, w których film był publikowany przez ostatnie 28 lub 29 lat, Gilbert zawsze (mówił): „Gdzie jest moja piosenka? Nigdy nie dałeś mi piosenki!

Wiesz, zawsze jest duża przepaść między osobowością ludzi a tym, kim są. Był słodkim, miłym, skromnym facetem, delikatnym, wrażliwym i zabawnym do rozmowy, trochę kujonem i tak dalej, a kiedy jest „na”, wiesz, wszystkie te rzeczy brzmiałyby „blaaaaa!!!” z niego. A w animacji jest wiele takich doświadczeń. Krążą zabawne anegdoty o ludziach, kiedy są „na”, i to jest po prostu niesamowite.

Jak wspomniałeś, zacząłeś pracować nad tym filmem ze swoim długoletnim współpracownikiem, autorem tekstów, Howardem Ashmanem, ale po śmierci Ashmana w marcu 1991 roku kontynuowałeś pracę nad nim z Timem Rice. Jak teraz wspominasz ten czas, kiedy pracowałeś z Ashmanem?

Menken: Był po prostu genialnie inteligentny, intuicyjny, miał niesamowite pojęcie o tym, jak mieszamy style i słownictwo z naszej kultury z innymi kulturami w naprawdę modny, ekscytujący i zabawny sposób. A wszystkie poważne wiadomości były jakby w podtekście, ale genialnie w podtekście. A zaczęło się to od naszych występów na scenie, w szczególności od „Little Shop of Horrors”.

Alan Menken, na dole po prawej, z Ronem Clementsem i Johnem Muskerem oraz za kulisami filmu „Aladyn” w 1992 roku.

A Howard był bardzo, bardzo w pełni rozwiniętym specjalistą (wszystkich zawodów) – autorem tekstów, autorem książek, reżyserem i producentem. Naprawdę był niesamowitym połączeniem tak wielu darów i talentów.

A co z tym, jak animowany „Aladyn” posłużył jako podstawa dla tak wielu udanych iteracji, które nastąpiły później, w tym długo emitowanego na Broadwayu i wartego miliardy dolarów filmu aktorskiego?

MenkenCóż, w przypadku pierwszego (aktorskiego filmu „Piękna i bestia” z 2017 r.), potem „Aladdina”, a teraz „Syrenki” (premiera w przyszłym roku), to naprawdę nie tyle progresja… tak naprawdę animowany (film) to Kamień z Rosetty, a to tylko szprychy na kole, które z niego wypadły – i to nie jest koncepcyjnie z mojej strony. To po prostu sposób, w jaki działa studio, sposób, w jaki działa każdy dział. Pozwala także reżyserowi każdej iteracji mieć większy wpływ na to, jak różni się ona od wersji animowanej.

W przypadku Broadwayu wiedziałem, że moim celem jest umieszczenie jak największej liczby piosenek, które Howard pierwotnie napisał, i mocno polegałem na wszystkich, aby upewnić się, że fabuła to odzwierciedla. I myślę, że to było mądre posunięcie. To nie był tylko sentymentalny gest w stronę mojego zmarłego współpracownika, ale mistyka pracy Howarda i błyskotliwość jego pracy to jeden z największych atutów naszych projektów.

.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *