Co sztuka generowana przez sztuczną inteligencję naprawdę oznacza dla ludzkiej kreatywności

Co sztuka generowana przez sztuczną inteligencję naprawdę oznacza dla ludzkiej kreatywności

zdjęcie Lee Unkricha, jeden z najwybitniejszych animatorów Pixara, jako siódmoklasista. Wpatruje się w obraz lokomotywy na ekranie pierwszego szkolnego komputera. Wow, on myśli. Jednak część magii słabnie, gdy Lee dowiaduje się, że obraz nie pojawił się po prostu prosząc o „zdjęcie pociągu”. Zamiast tego musiał być pieczołowicie zakodowany i zrenderowany — przez ciężko pracujących ludzi.

A teraz wyobraź sobie Lee, który 43 lata później natknął się na DALL-E, sztuczną inteligencję, która generuje oryginalne dzieła sztuki w oparciu o podpowiedzi dostarczone przez człowieka, które mogą być dosłownie tak proste, jak „zdjęcie pociągu”. Gdy wpisuje słowa, aby stworzyć obraz po obrazie, wow wrócił. Tylko tym razem nie znika. „Czuję, że to cud” – powiedział mówi. „Kiedy pojawiły się wyniki, zaparło mi dech w piersiach, a łzy napłynęły mi do oczu. To takie magiczne.

Nasze maszyny przekroczyły próg. Przez całe życie zapewniano nas, że komputery nie są w stanie być naprawdę kreatywne. Jednak nagle miliony ludzi używają nowej generacji sztucznej inteligencji do generowania oszałamiających, nigdy wcześniej nie widzianych zdjęć. Większość z tych użytkowników nie jest, jak Lee Unkrich, profesjonalnymi artystami i właśnie o to chodzi: nie muszą nimi być. Nie każdy może napisać, wyreżyserować i zmontować takiego zdobywcę Oscara Historia zabawek 3 lub Kokosowiecale wszyscy Móc uruchom generator obrazów AI i wpisz pomysł. To, co pojawia się na ekranie, zdumiewa realizmem i głębią szczegółów. Stąd uniwersalna odpowiedź: Wow. Tylko w czterech usługach — Midjourney, Stable Diffusion, Artbreeder i DALL-E — ludzie współpracujący z AI współtworzą obecnie ponad 20 milionów obrazów dziennie. Z pędzlem w dłoni sztuczna inteligencja stała się motorem wow.

Ponieważ te sztuczna inteligencja generująca niespodzianki nauczyła się swojej sztuki z miliardów zdjęć wykonanych przez ludzi, ich wyniki oscylują wokół tego, jak oczekujemy, że będą wyglądać. Ale ponieważ są obcą sztuczną inteligencją, zasadniczo tajemniczą nawet dla ich twórców, restrukturyzują nowe obrazy w sposób, o jakim żaden człowiek by nie pomyślał, wypełniając szczegóły, których większość z nas nie miałaby kunsztu, by sobie wyobrazić, nie mówiąc już o umiejętnościach wykonać. Można je również poinstruować, aby w ciągu kilku sekund wygenerowały więcej odmian czegoś, co lubimy, w dowolnym stylu. To ostatecznie jest ich największą zaletą: mogą tworzyć nowe rzeczy, które są relatywne i zrozumiałe, ale jednocześnie zupełnie nieoczekiwane.

Te nowe obrazy generowane przez sztuczną inteligencję są tak nieoczekiwane, że — w niemym podziwie, który następuje natychmiast wow— prawie każdemu, kto się z nimi zetknął, przychodzi inna myśl: sztuka stworzona przez człowieka musi się już skończyć. Kto może konkurować z szybkością, taniością, skalą i, tak, dziką kreatywnością tych maszyn? Czy sztuka to kolejna ludzka pasja, którą musimy ustąpić robotom? I następne oczywiste pytanie: jeśli komputery mogą być kreatywne, co jeszcze mogą zrobić, czego nam powiedziano, że nie mogą?

Spędziłem ostatnie sześć miesięcy, używając sztucznej inteligencji do tworzenia tysięcy uderzających obrazów, często tracąc sen w niekończącym się poszukiwaniu jeszcze tylko jeden piękno ukryte w kodzie. A po przeprowadzeniu wywiadów z twórcami, zaawansowanymi użytkownikami i innymi wczesnymi użytkownikami tych generatorów, mogę jasno przewidzieć: generatywna sztuczna inteligencja zmieni sposób, w jaki projektujemy prawie wszystko. Aha, i żaden artysta nie straci pracy z powodu tej nowej technologii.

To nie jest przesadą nazwać obrazy generowane przy pomocy AI współtworzenie. Otrzeźwiający sekret tej nowej mocy polega na tym, że jej najlepsze zastosowania są wynikiem nie wpisywania pojedynczego monitu, ale bardzo długich rozmów między ludźmi a maszynami. Postęp każdego obrazu wynika z wielu, wielu iteracji, powrotów, objazdów i godzin, a czasem dni pracy zespołowej — a wszystko to dzięki wieloletnim postępom w uczeniu maszynowym.

Generatory obrazów AI narodziły się z połączenia dwóch odrębnych technologii. Jednym z nich była historyczna linia sieci neuronowych głębokiego uczenia się, które mogły generować spójne, realistyczne obrazy, a drugim model języka naturalnego, który mógł służyć jako interfejs do silnika obrazu. Oba zostały połączone w generator obrazów oparty na języku. Badacze przeszukali Internet w poszukiwaniu wszystkich obrazów, które miały przylegający tekst, taki jak podpisy, i wykorzystali miliardy tych przykładów, aby połączyć formy wizualne ze słowami, a słowa z formami. Dzięki tej nowej kombinacji użytkownicy mogliby wprowadzić ciąg słów — monit — który opisywał poszukiwany obraz, a monit generowałby obraz na podstawie tych słów.

.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *