Jak wynika z badań, ataki aktywistów na słynne obrazy zmniejszają poparcie dla przeciwdziałania zmianom klimatycznym

Jak wynika z badań, ataki aktywistów na słynne obrazy zmniejszają poparcie dla przeciwdziałania zmianom klimatycznym

Protestujący z grupy Ultima Generazione przyklejają się do ściany po tym, jak oblali zupą „Siewcę o zachodzie słońca” Vincenta van Gogha.  listopada  4 w Rzymie.

Protestujący z grupy Ultima Generazione przyklejają się do ściany po tym, jak oblali zupą „Siewcę o zachodzie słońca” Vincenta van Gogha, 11 listopada. 4 w Rzymie. (Laura Lezza/Getty Images)

Według nowego badania przeprowadzonego przez naukowców z University of Pennsylvania.

„Republikanie, Demokraci, Niezależni: w każdym przypadku ludzie zgłaszali, że te działania zmniejszają prawdopodobieństwo wspierania działań na rzecz klimatu” – powiedział Yahoo News Michael Mann, profesor nauk o ziemi i środowisku w Penn i współautor badania . „Ludzie są przez to odrzucani, w wyniku czego są mniej skłonni do wspierania sprawy ludzi protestujących”.

Naukowcy zapytali ponad 1000 Amerykanów, czy aprobują stosowanie taktyk, takich jak zamykanie ruchu ulicznego lub przyklejanie się do obrazu. „Wielu respondentów (46%) twierdzi, że te taktyki zmniejszają ich poparcie dla wysiłków na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatycznym” – napisali naukowcy. „Tylko 13% zgłasza rosnące poparcie”. Czterdzieści procent stwierdziło, że takie protesty nie miały wpływu na ich poglądy.

Badanie zostało przeprowadzone po tym, jak aktywiści z brytyjskiej grupy ekologicznej Just Stop Oil obrzucili zupą pomidorową obraz Vincenta Van Gogha „Słoneczniki”, który wisi w londyńskiej Galerii Narodowej. Następnie dwóch aktywistów przykleiło się do ściany obok obrazu i krzyknęło: „Czy bardziej martwi cię ochrona obrazu czy ochrona naszej planety i ludzi?” Obraz, który jest otoczony szkłem, nie został uszkodzony.

W październiku i listopadzie członkowie Just Stop Oil również wielokrotnie blokowali ruch na drogach i autostradach w Londynie.

Trwają również protesty wymierzone w sztukę. Pod koniec października para aktywistów z organizacji działającej na rzecz klimatu Last Generation rzuciła tłuczonymi ziemniakami obraz Claude’a Moneta, który w 2019 roku sprzedano za 110,7 miliona dolarów i przykleili się do sąsiedniej ściany w Muzeum Barberini w Poczdamie w Niemczech. Kilka dni później protestujący w muzeum w Hadze w Holandii przykleił swoją głowę do obrazu „Dziewczyna z perłą” pędzla Johannesa Vermeera. A we wtorek grupa Last Generation Austria tweetował wideo przedstawiający niektórych jej członków wylewających czarną ciecz na obraz Gustava Klimta w Muzeum Leopolda w Wiedniu.

Aktywiści klimatyczni Just Stop Oil blokują ruch na Trafalgar Square w Londynie, 10 października.  6.

Aktywiści klimatyczni Just Stop Oil blokują ruch na Trafalgar Square w Londynie, 10 października. 6. (Kristian Buus/Na zdjęciach za pośrednictwem Getty Images)

Chociaż nie ma bezpośredniego związku między tymi dziełami sztuki a zmianami klimatycznymi, aktywiści wykorzystali te obrazy w widocznym celu podniesienia świadomości na temat rosnących globalnych temperatur. Ale protesty spotkały się z krytyką ze strony wielu osób ze świata sztuki, a nawet niektórych ze społeczności klimatycznej.

W zeszłym tygodniu dyrektorzy 92 znanych muzeów sztuki, w tym Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku, Museo Nacional del Prado w Madrycie i Musée d’Orsay w Paryżu, podpisali wspólne oświadczenie potępiające ataki na dzieła sztuki i wzywające aktywistów do zaprzestania. Chociaż żadna z prac nie została jeszcze uszkodzona, reżyserzy ostrzegają, że może się to stać. „Odpowiedzialni aktywiści nie doceniają kruchości tego niezastąpionego dzieła, które powinno zostać zachowane jako światowe dziedzictwo kulturowe” – napisali. „Jako dyrektorzy muzeów, którym powierzono prace, byliśmy głęboko zszokowani ich ryzykownym zagrożeniem”.

W czwartek historyk sztuki i aktywistka klimatyczna Lucy Whelan napisała w Guardianie, że rzucanie rzeczami w sztukę przynosi efekt przeciwny do zamierzonego. „Te ataki wydają się częścią bezradnej kariery w kierunku chaosu klimatycznego” – napisała.

Wyniki ankiety przeprowadzonej przez University of Pennsylvania potwierdzają tę tezę. Wyniki nie były jednak takie same we wszystkich grupach demograficznych. Republikanie zareagowali najbardziej negatywnie na te protesty klimatyczne, przy czym 69% z nich stwierdziło, że zmniejszyło swoje poparcie dla działań na rzecz klimatu, a tylko 9% stwierdziło, że zwiększyło swoje poparcie. Dwadzieścia siedem procent Demokratów stwierdziło, że protesty zmniejszyły ich poparcie, a 21% stwierdziło, że je zwiększyło. Wśród niezależnych 43% zgłosiło spadek poparcia, a 11% zgłosiło wzrost.

Naukowcy odkryli, że wzmianka respondentom, że obraz był nienaruszony, nie miała statystycznie istotnego wpływu na wyniki ankiety. Ani Just Stop Oil, ani Last Generation nie odpowiedziały natychmiast na prośby Yahoo News o komentarz.

Krytycy ankiety Penn odpowiadali, że niedawna ankieta internetowa w Wielkiej Brytanii wykazała, że ​​dwie trzecie Brytyjczyków popiera „podjęcie bezpośrednich działań bez użycia przemocy w celu ochrony brytyjskiej przyrody”. Ale, zauważa Mann, nie wszystkie akcje bezpośrednie są takie same.

„Jedną rzeczą jest zapytać ludzi, czy ogólnie popierają pokojowe protesty” – powiedział Mann. Ale nie oddaje odrażającej natury ostatnich symulowanych działań niszczenia dzieł sztuki, które wydają się powodować powszechną odrazę u dużej części społeczeństwa, po części dlatego, że nie ma w tym logiki ani związku. Ludzie zastanawiają się, czym Van Gogh zasłużył na ten gniew?

Aktywiści klimatyczni Just Stop Oil przyklejają się do obrazu Van Gogha w Courtauld Gallery w Londynie.

Aktywiści klimatyczni Just Stop Oil przyklejają się do obrazu Van Gogha w Courtauld Gallery w Londynie. (Kristian Buus/Na zdjęciach za pośrednictwem Getty Images)

Niektórzy aktywiści klimatyczni oklaskiwali ostatnie protesty. „To jest dokładnie ten typ aktywizmu, którego potrzebujemy więcej” – napisał Andreas Karelas, założyciel RE-volv, organizacji non-profit zajmującej się sprawiedliwością klimatyczną, w artykule opublikowanym w The Hill. Porównując działania klimatyczne do obywatelskiego nieposłuszeństwa działaczy na rzecz praw obywatelskich, takich jak ks. Martin Luther King Jr., Karelas twierdzi, że „formy akcji bezpośredniej bez przemocy są najskuteczniejszymi narzędziami, jakie mamy, aby zmienić społeczeństwo”.

„Wierzę, że kryzys klimatyczny posunął się do punktu, w którym musimy podjąć destrukcyjne działania, aby spróbować zmienić kurs na planecie, która staje się coraz bardziej niezdatna do życia” – napisała w Guardianie Aileen Getty, spadkobierczyni wróżki naftowej i filantropa środowiskowego .

Mann zgadza się, że pilna potrzeba zmian klimatu wymaga bezpośrednich działań. Powiedział jednak, że blokowanie osób dojeżdżających do pracy lub niszczenie dzieł sztuki nie ma związku z problemem, który mieli, powiedzmy, protestujący przeciwko prawom obywatelskim siedzący przy oddzielnym blacie.

„Serca tych młodych ludzi są na właściwym miejscu” — powiedział Mann. „Obawiają się o swoją przyszłość i słusznie”.

Twierdził jednak, że powinni wybrać „działania, w których cele mają większy sens”.

„W przestrzeni klimatycznej są źli aktorzy i złoczyńcy: firmy paliw kopalnych zaangażowane w kampanie greenwashingu, plutokraci, którzy finansują kampanie zaprzeczania i opóźniania klimatu za ciemne pieniądze, producenci pojazdów pochłaniających benzynę, lista jest długa” – napisał we wtorek Mann. Op-ed dla magazynu Time. „Badanie opinii publicznej przeprowadzone na początku tego roku przez naukowców z Yale i George Mason University wykazało, że bezpośrednie działania wymierzone w złych aktorów (np. miliarderów latających prywatnymi odrzutowcami pochłaniającymi paliwa kopalne) zyskują znaczne poparcie”.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *