Malala potępia pakistański zakaz „Joyland”.

Malala potępia pakistański zakaz „Joyland”.

W pewnym momencie w zeszłym miesiącu ktoś w Londynie lub Los Angeles mógł słuchać muzyki Arooj Aftab w słuchawkach AirPods, włożyć do torby debiutancką powieść Taymoura Soomro „Other Names for Love” i udać się na pokaz filmu Saima Sadiqa „Joyland, Tam, gdzie przed teatrem mijali plakat filmowy z obrazem Salmana Toora.

Rok 2022 okazał się sztandarowym rokiem dla pakistańskich artystów. Aftab dostarczył pierwszą w kraju nagrodę Grammy, wygrywając za najlepsze światowe wykonanie muzyczne. Sharmeen Obaid-Chinoy wyreżyserowała odcinki „Ms. Marvel”, chwalony przez krytyków serial Disney+, w którym występuje pierwszy muzułmański superbohater we wszechświecie Marvela. Powieści takie jak „Other Names for Love” Soomro i „Ostatni biały człowiek” Mohsina Hamida zdobyły uznanie krytyków. Toor stał się światową gwiazdą sztuki dzięki wystawie w Whitney Museum i sprzedaży obrazów za setki tysięcy dolarów.

Debiut scenarzysty i reżysera „Joyland” Sadiqa był pierwszym pakistańskim filmem pokazanym w Cannes, gdzie zdobył prestiżową nagrodę jury. Po stałych wydarzeniach z publicznością festiwali filmowych na całym świecie, Pakistan wybrał to jako swoje oficjalne zgłoszenie do Oscara. W listopadzie. 18 października „Joyland” miał mieć premierę w kraju, w którym został nakręcony – długo oczekiwany powrót do domu dla obsady i ekipy filmowej oraz szansa dla Pakistańczyków na świętowanie filmu zaliczanego do najlepszych w światowym kinie.

Ale w zeszłym tygodniu rząd ugiął się pod presją niewielkiej grupy krytyków i unieważnił aprobatę rady cenzorskiej dla filmu, skutecznie zakazując wyświetlania go na ekranach w całym Pakistanie. Ponieważ większość skarg dotyczących zakwaterowania nie została pokazana w filmie, trudno to zrozumieć dlaczego twierdzą, że Joyland jest odrażający i nieodpowiedni dla pakistańskiej publicznościale wiele komentarzy w mediach społecznościowych skupia się na postaci o imieniu Biba, ambitnej tancerce i transpłciowej kobiecie, granej przez 24-letnią aktorkę z Lahori, Alinę Khan.

„Joyland” nie jest aktywizmem udającym sztukę; nie opowiada się za określonym punktem widzenia ani nie wzywa do działania. Film traktuje każdą postać ze współczuciem, od starzejącego się dziadka narzucającego swoją wolę rodzinie po młodą żonę, która chce więcej, niż mężczyźni wokół niej są gotowi dać. To film o tym, jak patriarchat rani wszystkich – mężczyzn, kobiety i dzieci. To film o uzdrawiającej sile kobiecej przyjaźni i solidarności. To film o kosztach ignorowania własnych marzeń o dostosowaniu się do otaczającego nas społeczeństwa.

„Joyland” to także list miłosny do Pakistanu, do jego kultury, jedzenia, mody, a przede wszystkim do jego mieszkańców. Jak tragiczne jest to, że film stworzony przez i dla Pakistańczyków jest teraz zakazany na naszych ekranach z powodu twierdzeń, że nie „reprezentuje naszego stylu życia” lub „przedstawia negatywny obraz naszego kraju”. Wręcz przeciwnie – film odzwierciedla rzeczywistość milionów zwykłych Pakistańczyków, ludzi, którzy tęsknią za wolnością i spełnieniem, którzy każdego dnia tworzą chwile radości dla tych, których kochają.

Zbyt często w moim kraju oczekujemy, że sztuka będzie służyć public relations. Zmęczeni oglądaniem negatywnych portretów z reszty świata, chcemy opowieści, które przedstawiają nas jako jednoznacznych bohaterów. Najpopularniejsze filmy przedstawiają męskich głównych bohaterów pokonujących swoich śmiertelnych wrogów oraz postacie kobiece, które istnieją tylko w kontekście ich romantycznych związków. Pojawia się odrętwienie, gdy wspólnie decydujemy, że wolimy uwierzyć w fantazję niż spojrzeć w lustro. Kiedy film taki jak Sadiqa przedstawia klasę robotniczą lub postacie transpłciowe, a kobiety walczące o przetrwanie wobec sztywnych i bardzo realnych norm społecznych, odwracamy się.

W ten sposób odrzucamy spektakularny talent pakistańskich artystów, który reprezentuje film taki jak „Joyland”. Tak wielu naszych najlepszych i najzdolniejszych — od Kumaila Nanjianiego, przez Kamila Shamsie, po Shahzię Sikander — odniosło większy sukces w Europie lub Stanach Zjednoczonych. Jaką wiadomość wysyłamy do następnego pokolenia, które podobnie jak Sadiq chce kręcić filmy w Karaczi lub Dolinie Swat , kiedy zakazujemy tworzenia sztuki przez naszych własnych ludzi?

W zeszłym miesiącu o godz Różnorodność Power of Women w Los Angeles, powiedziałem publiczności, że muzułmanie stanowią 25% światowej populacji, ale tylko 1% postaci w popularnych serialach telewizyjnych. Kiedy widzimy muzułmanów na ekranie, często są oni sprawcami lub ofiarami terroryzmu. To problem Hollywood do rozwiązania – a ja, wraz z innymi twórcami z Pakistanu i muzułmanów, mam nadzieję być częścią rozwiązania. Ale widzowie muszą być również otwarci na prawdę, gdy ujawniają ją nasi filmowcy. Powinniśmy być pierwszymi, najgłośniejszymi i najbardziej radosnymi kibicami artystów, którzy opowiadają nasze historie. „Joyland” oferuje Pakistanowi taką możliwość, jeśli tylko zechcemy z niej skorzystać.

Malala Yousafzai jest producentem wykonawczym „Joyland”, prezesem Extracurricular Productions i najmłodszą laureatką Nagrody Nobla.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *