Malowała malowidła ścienne w Kabulu.  Potem poczuła, że ​​ściany się zamykają

Malowała malowidła ścienne w Kabulu. Potem poczuła, że ​​ściany się zamykają

W słabo oświetlonym pokoju hotelowym w Mississauga z pojedynczym łóżkiem i białymi zasłonami młoda kobieta, która uciekła przed talibami, opowiadała o swojej utraconej przeszłości i niepewnej przyszłości.

Narges Khowajazada, 23 lata, był członkiem artystycznej grupy aktywistów aż do upadku Afganistanu. Spędziła prawie cztery lata malując murale w Kabulu. Ale podobnie jak dziesiątki innych artystek musiała opuścić swój kraj po powrocie talibów do władzy.

Art Lords to globalny ruch oddolny wykorzystujący sztukę lokalną do wprowadzania zmian społecznych i behawioralnych. Dostrzegł szansę na przekształcenie ścian wybuchowych zbudowanych w celu zapobiegania zamachom samobójczym w pozytywne wrażenia wizualne, promujące uzdrowienie i pokój.

Khowajazada w ciągu czterech lat dostarczył wiele malowideł ściennych w Kabulu z pełnymi nadziei przesłaniem. Od sześciu miesięcy mieszka w Mississauga w jednym z hoteli zaaranżowanych dla afgańskich uchodźców przez kanadyjski departament imigracyjny. Nie ma nadziei co do własnej przyszłości.

Kiedy Gwiazda ją odwiedziła, była ubrana w białą koszulkę i dżinsy, rysując w swoim pokoju obraz, na którym była wiadomość o dziewczynie, która chce iść do szkoły.

Stany Zjednoczone pomogły Khowajazadzie w ewakuacji Albanii po upadku Kabulu, a po kilku miesiącach przybyła do Kanady.

„Upadek Kabulu przekraczał moją wyobraźnię i wszystkie kobiety z Afganistanu” – powiedziała po persku. „W dniu upadku Kabulu byłem na malowaniu w biurze Art Lords. O dziewiątej rano mama wezwała mnie do domu i powiedziała, że ​​talibowie wkroczyli do miasta. Słyszałem historie o brutalności w 1996 roku (kiedy po raz pierwszy doszli do władzy). Byłem w szoku.

„Po tym, jak zadzwoniła moja mama, wyrzuciłem wszystkie obrazy i kolorowe długopisy i pobiegłem do domu”.

Narges Khowajazada.

Khowajazada poszedł do domu tego dnia, ponieważ wszystkie ulice były zamknięte, a żadne samochody się nie poruszały.

Robiąc sobie przerwę od malowania oczu swojego rysunku w hotelu, uniosła twarz i głośno zastanawiała się nad rysunkiem w swoim biurze: „Co talibowie zrobili z obrazem dziewczyny, który był w połowie ukończony?”

Talibowie wkrótce zburzyli obrazy lub podpalili je. Pełne nadziei przekazy namalowane na murach miasta zostały teraz zastąpione czarno-białymi hasłami talibów „Dżihad i wolność”.

Zapytana o rodzinę, Khowajazada odłożyła pędzel ze łzami w oczach.

„Moja matka jest daleko, jest w Afganistanie. Zaręczyłem się, zanim talibowie doszli do władzy, a mój narzeczony również nie mógł opuścić ze mną Afganistanu, ponieważ nie miał paszportu”.

Historia Narges Khowajazada to rzeczywiście historia tysięcy młodych mężczyzn i kobiet, którzy uciekli ze swojego kraju po sierpniu 2021 roku, pozostawiając za sobą rodziny i marzenia.

Chociaż młoda kobieta jest nadal zdeterminowana, aby kontynuować pracę w Kanadzie, powiedziała, że ​​spędza dni na myśleniu o Kabulu.

„Chociaż czuję się bezpieczna, samotność i nieobecność mojej rodziny są wyczerpujące, a poza tym nie wiem, gdzie nowy kraj z nową kulturą zabierze moją przyszłość” – powiedziała.

„Teraz, gdy minął rok, żyję tylko, ale może jest za wcześnie, by żyć”.

Khowajazada wciąż martwi się o tysiące kobiet i dziewcząt w Afganistanie, które nie widzą przyszłości dla swojej sztuki ani dla siebie.

Murale w Kabulu autorstwa grupy Art Lords, globalnego oddolnego ruchu wykorzystującego sztukę do wprowadzania zmian społecznych i behawioralnych.  Talibowie usunęli murale grupy artystycznej, a także zakazali seriali telewizyjnych, muzyki i malarstwa.

Wiele artystek albo zostało w swoich domach, albo uciekło z kraju. w interpretacji talibów, nadawanej w afgańskich mediach, obrazy twarzy są bluźniercze, a wiadomości na ścianie z poprzedniej epoki są „niekulturalne i pod wpływem Zachodu”.

Malowanie murali kwitło przez 20 lat.

Współzałożyciel i prezes Art Lords, który przez ponad osiem lat pracował nad promocją malarstwa ściennego w Afganistanie, obecnie mieszka w USA

Omaid Sharifi nie widzi szans na wznowienie malarstwa ściennego pod rządami talibów. Twierdzi, że reżim nie przedstawił jasnej definicji legalnej lub nielegalnej sztuki, nawet po ponad roku sprawowania władzy.

„Talibowie usunęli nasze graffiti i nie chcą, abyśmy prowadzili działalność, a my nie mamy odwagi, aby kontynuować naszą pracę” – powiedział Sharifi do Star przez WhatsApp, mówiąc po persku.

Talibowie znieśli muzykę, seriale telewizyjne i sztukę, twierdząc, że jest nieislamska lub nie jest częścią kultury.

Jak ujął to Khowajazada: „W Afganistanie nie tylko nasze kolorowe pisaki straciły kolor, ale wraz z rządami talibów utracono również kolor naszego życia. Wszystko w Afganistanie stało się czarno-białe, łącznie z naszym przeznaczeniem”.

DOŁĄCZ DO ROZMOWY

Rozmowy są opiniami naszych czytelników i podlegają Kodeks postępowania. Gwiazda nie popiera tych opinii.

.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *