Mimi Parker, wokalistka Moody Alt-Rock, nie żyje w wieku 55

Mimi Parker, wokalistka Moody Alt-Rock, nie żyje w wieku 55

Mimi Parker, której przejmujący wokal i oszczędna perkusja pomogły zdefiniować nastrojowe, minimalistyczne brzmienie Low, tria, które wyłoniło się ze świata alt-rocka lat 90. i przetrwało jako wpływowy i uznany zespół przez prawie 30 lat, zmarła w listopadzie. 5 w jej domu w Duluth, Minn. Miała 55 lat.

Jej mąż, Alan Sparhawk, z którym założyła zespół, powiedział, że przyczyną był rak jajnika.

Low, który był zasadniczo parą z kilkoma basistami na przestrzeni lat, wydał swój pierwszy album „I Could Live in Hope” w 1994 roku. — Low przetrwał lata 90., koncertując i nagrywając 13 albumów studyjnych.

Low nigdy nie miał przebojowego singla ani platynowego albumu, ale jego wpływ był odczuwalny. Robert Plant, wokalista Led Zeppelin, nagrał sugestywną wersję „Monkey”, piosenki Low z 2005 roku, na swoim albumie „Band of Joy” z 2010 roku. Mavis Staples wykonała cover piosenki Low „Holy Ghost” z 2013 roku na jej albumie „One True Vine”, również wydanym w tym samym roku.

Podążając za panią Śmierć Parkera, panie Plant, Justin Vernon z Bon Iver i Carrie Brownstein z Sleater-Kinney byli wśród artystów muzycznych, którzy mówili o jej znaczeniu.

„Myślę, że większość ludzi spojrzałaby na Mimi i nie oceniłaby, że jest poważną artystką” – powiedział Jeff Tweedy z Wilco w The Guardian. „Nie sądzę, żeby miała jakiekolwiek pretensje – nie było w niej nic, co mogłoby brzmieć inaczej niż normalna mieszkanka Środkowego Zachodu”.

Od samego początku Low znajdowało się na dobrej pozycji na orbicie skał indie. Zespół dzielił wytwórnię, wpływową wytwórnię Sub Pop z Seattle, z archetypowymi zespołami, takimi jak Nirvana i Soundgarden. Ale minimalistyczny, melancholijny dźwięk Lowa stał w ostrym kontraście z hymnami Generacji X, które zdefiniowały tę epokę.

Z parą wymieniającą eteryczne harmonie wokalne z żałobnymi tempami i połyskującymi teksturami dźwiękowymi, Low czerpał inspirację z mrocznego rocka z lat 80., takich zespołów jak Joy Division, oraz z wczesnej, kunsztownie dysonansowej epoki Velvet Underground. Na początku swojej kariery zespół stał się uosobieniem niszowego gatunku znanego jako slowcore, który ukształtował się pod koniec lat 80. wraz z zespołami takimi jak American Music Club i Galaxie 500.

„To poniekąd moja wina, że ​​termin „slowcore” się rozpowszechnił”. Sparhawk powiedział w wywiadzie telefonicznym. „Wymyślił go mój przyjaciel ze sklepu muzycznego, który widział nasz pierwszy koncert. Żartowaliśmy z nazw gatunków — wiesz, pod-podkategorii metalu i tym podobnych. Wspomniałem o tym terminie w jednym z naszych pierwszych wywiadów. Zanim się zorientowaliśmy, było wszędzie”.

Low wyrósł z tej szufladki, ale nadal cieszył się uznaniem. Jego najnowszy album „Hey What”, wydany w 2021 roku, otrzymał cztery gwiazdki od Rolling Stone.

„Niewiele zespołów wpatrywało się w otchłań tak jak Low” – napisał Kory Grow w tej recenzji – „analizując kruchość ludzkiej kondycji, testując słuchaczy z lodowatym, wolnym tempem, inkrustując piękne melodie rzadkimi teksturami lub dysonansami. I żaden zespół nie zrobił tego z taką samą łaską uszczęśliwiającą jak Low.

Łaskę tę odznaczały posępne, czasem ponure teksty, nawiązujące do duchowej pustki i zanikających horyzontów. „Karmię moją pasję do transcendencji / Zamienia moją wodę w wino / Sprawia, że ​​żałuję, że nie jestem pusta / Teraz niewiele wiem, ale wiem, kiedy coś jest nie tak” Parker zaśpiewała w „Duchu Świętym” w akompaniamencie swojego męża.

„Prędzę w kierunku piękna i wiem, że Alan czasami skupia się na chaosie” – pani. Parker powiedział w wywiadzie z 2021 r. w programie NPR „All Things rozważane”.

Brak sukcesu Lowa był w porządku dla pani. Parker, panie – powiedziała Sparhawk, ponieważ była nieśmiała i czuła się nieswojo w świetle reflektorów.

„Jej głos był głosem kogoś, kto po prostu śpiewa, a nie próbuje cię do czegoś przekonać” – powiedział. – Ona ci nie śpiewała. Nie śpiewała, żeby zostać zauważonym. Czasami nawet nie chciała być widziana. Po prostu chciała być.

Mimi Jo Parker urodziła się we wrześniu. 15, 1967, w Clearbrook, Minn., najmłodsza z trzech córek Roberta i Joy (Berg) Parkerów.

SM. Parker (która wymówiła swoje imię MIM-ee, ale nigdy nie poprawiła nikogo, kto wymawiał je MEE-mee, powiedział pan Sparhawk) dorastała na farmie prowadzonej przez jej rodziców. Jej ojciec był również stolarzem i mechanikiem, a matka była kucharzem i aspirującą piosenkarką country.

Zdeklarowana chłopczyca, pani. Parker opiekowała się zwierzętami (świnie były jej ulubionymi), wolała ciężarówki od lalek, aw szkole średniej celowała w koszykówkę, siatkówkę i bieżnię.

Grała na perkusji w szkolnej orkiestrze marszowej i doskonaliła swoją muzyczną wrażliwość, harmonizując ze swoimi siostrami, gdy śpiewały razem z matką na imprezach domowych i społecznych, Mr. powiedział Sparhawk.

Znała pana Sparhawk od czwartej klasy i zaczął spotykać się z nim latem, po ukończeniu liceum. Pobrali się w 1990 roku.

Pan. Sparhawk to Mormon, a pani. Parker później dołączył do kościoła, o czym często wspominają artykuły o zespole. „Ludzie po prostu lubią mówić, że jesteśmy cichym zespołem z Minnesoty, który w dwóch trzecich stanowi Mormon” – cytowano jej słowa w czasopiśmie muzycznym Chickfactor w 2001 roku. Piszemy też kilka piosenek”.

Pan. Sparhawk przez rok uczęszczał na Uniwersytet Brighama Younga, a następnie dołączył do pani. Parker na Uniwersytecie Minnesota Duluth. Po ukończeniu studiów zaprosił panią Parker dołączył do zespołu, który tworzył z basistą Johnem Nicholsem. Powiedział, że bębny dały jej bezpieczną przestrzeń z tyłu sceny, z której mogła uwolnić swoje wokalne stylizacje.

SM. U Parker zdiagnozowano raka w grudniu 2020 roku, ale nie ujawniła swojej choroby aż do następnego lata, kiedy zespół był zmuszony odwołać wiele koncertów, w tym trasę koncertową po Stanach Zjednoczonych dla zespołu Death Cab for Cutie.

Oprócz męża pozostawiła po sobie dzieci Hollisa i Cyrusa; jej mama; i jej siostry, Cindy Elam i Wanda Larson.

Pomimo swojej cichej osobowości, pani. Parker nie był natrętny. „Nie cierpiała nudnej muzyki” – pan. powiedział Sparhawk. „Nie cierpiała przeciętności”. Z kojącym zachowaniem, pani. Parker utrzymywał kurs Low przez zmiany składu i męczące harmonogramy tras koncertowych i sesje nagraniowe.

Jak Pan Sparhawk ujął to: „Prawdziwa dusza i magia, która tam była, pochodzi od Mima. Właśnie z powodu tego, kim była, powiedziała: „Oto moje parametry” i musieliśmy w nich pracować. Czyniąc to, w zasadzie skierowała całkowicie chaotyczną i szybko płonącą eksplozję w powolną i promienną poświatę, która miała trwać.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *