Narodowa Galeria Sztuki Aborygenów budowana w świętym miejscu dzieli społeczność, ponieważ rdzenni przywódcy wzywają do „szacunku”

Narodowa Galeria Sztuki Aborygenów budowana w świętym miejscu dzieli społeczność, ponieważ rdzenni przywódcy wzywają do „szacunku”

Jako dziecko Doris Stuart Kngwarreye była uczona szanowania granic różnych grup Pierwszych Narodów i unikania stąpania po świętych miejscach.

„Nie mogliśmy po prostu wędrować po całym miejscu, tak jak teraz” – powiedziała pani Stuart w ABC w jej ojczyźnie, Mparntwe, znanej również jako Alice Springs.

„Wiedzieliśmy, gdzie możemy się udać, a gdzie nie, ze względu na otaczającą nas świętość”.

Wraz z ekspansją białych osad, 79-letnia Stuart była świadkiem rozrastania się miasteczka Alice Springs nad Mparntwe — obserwowała, jak granice kulturowe jej kraju zostały naruszone.

Tubylcza kobieta na półce z widokiem na miasto
Doris z widokiem na Mparntwe, znane również jako Alice Springs.(Wiadomości ABC: Kirstie Wellauer)

Poprzez linię ojca, kobieta Arrernte odziedziczyła obowiązek przemawiania w imieniu swojej tradycyjnej ziemi i została wybrana w młodym wieku na Apmereke-Artweye, czyli najstarszego kustosza Mparntwe.

Apmereke-Artweye ponosi odpowiedzialność za podejmowanie decyzji — jest to ważna rola, którą szanują młodsi członkowie rodziny i społeczność.

Stąd czerpiesz wszystkie instynkty, które mówią ci, jak dbasz o kraj i o niego [country] zawsze się tobą zaopiekuje” – powiedziała pani Stuart.

Pani Stuart mówi, że rząd Terytorium Północnego ignoruje swój kulturowy autorytet w kwestii tego, co powinno być powodem do świętowania w jego społeczności – projekt jest promowany jako przyszły magnes turystyczny, który będzie świętował 65 000 lat kultury i pobudzi gospodarkę środkowej Australii: 130 milionów dolarów National Galeria Sztuki Aborygenów (NAAG).

Problemem nie jest sam projekt, ale jego planowana lokalizacja: rząd chce go zbudować na owalnym okręgu piłkarskim miasta, który krytycznie pokrywa się ze świętym miejscem dla kobiet.

Owal ANZAC
ANZAC Oval jest preferowaną lokalizacją dla galerii przez rząd Terytorium Północnego, ale sprzeciwia się temu głośno.(Wiadomości ABC: Dylan Anderson)

Pani Stuart określiła pięcioletni proces konsultacji projektu jako „kompletny żart” i powiedziała, że ​​będzie nadal walczyć o ochronę swojego dziedzictwa kulturowego.

„Jeśli tam jesteś i konsultują się z tobą, a ty mówisz„ nie, koniec historii ”, konsultacje trwają bez ciebie” – powiedziała.

„Pola zostały zaznaczone”.

Kustosze sprzeciwiają się lokalizacji galerii

Najważniejszą troską pani Stuart jest to, aby galeria nałożyła piosenki i historie innych Pierwszych Narodów, wyrażone poprzez dzieła sztuki proponowane do galerii, na świętym obszarze kobiet w Mparntwe.

„Jeśli umieścisz tam budynek z historiami, które tam nie pasują, jak myślisz, jak zareagują na to przodkowie?” powiedziała.

„Gdzie jest szacunek? Tu mamy swoje granice”.

Starszy z Zachodniej Arrarnty i artysta, Mervyn Rubuntja, maluje swoją ojczyznę żywymi akwarelami, odkąd był nastolatkiem. Powiedział, że czuje się nieswojo, jeśli chodzi o wyświetlanie jego grafiki na potencjalnej stronie.

Mervyn
Artysta Arrrente, Mervyn Rubuntja, przyjeżdża do Alice Springs, aby malować.

– To strona dla kobiet – powiedział. „Najpierw musisz porozmawiać z kobietami, jeśli powiedzą tak lub nie, ponieważ ważne jest, aby każda osoba niebędąca rdzenną osobą słuchała”.

Bitwa o galerię

Walka o lokalizację trwa od 2017 roku, kiedy finansowany przez rząd komitet sterujący, kierowany przez rdzennych ekspertów sztuki, stwierdził w raporcie, że galeria powinna zostać zbudowana poza miastem. Nakazał rządowi dalsze konsultacje z opiekunami.

.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *