Ocaleni z Klubu Q opisują chaos i terror ataku

Ocaleni z Klubu Q opisują chaos i terror ataku

COLORADO SPRINGS, Kolorado. — Muzyka dudniła w nocnym klubie LGBTQ, Club Q, kiedy samotny bandyta wszedł i zaczął strzelać, zmuszając ludzi do szukania schronienia i pozostawiając po sobie przerażenie.

W wywiadach ludzie, którzy przeżyli strzelaninę, opisali przerażenie, jakie odczuli, gdy podejrzany zaczął strzelać na oślep, pozostawiając pięciu zabitych i 25 rannych.

Michael Anderson, barman w Club Q, przypomniał sobie, że usłyszał „kilka trzasków” i początkowo założył, że ktoś w klubie mógł klaskać.

„Potem spojrzałem w górę” – powiedział – „i zdałem sobie sprawę, że ludzie biegną”.

W ciemności klubu Anderson zobaczył „sylwetkę osoby” ściskającej długą broń i usłyszał jeden głośny trzask po drugim. „Wskoczył pod bar”, gdy wokół niego latały kule i szkło.

Pomyślał sobie: „Jaki mam plan na uratowanie mi tu życia?”.

Ukrył się pod barem, gdy na parkiecie wybuchł „chaos”. Przez chwilę myślał, że zaraz umrze, przypominając sobie, że czuł się „jak ryba w beczce”.

„Bałem się. Byłem uwięziony” – powiedział Anderson. „Chciałem wydostać się z tego budynku”.

Anderson, skulony na podłodze obok kobiety, mentalnie przygotowany na to, czego się obawiał, gdyby przeżył ostatnie sekundy: „Po prostu bałem się, że nie będę mógł porozmawiać z mamą”.

Ale kilka chwil później odgłosy strzałów ucichły.

„To był dziwny, bardzo niesamowity moment, kiedy w klubie rozbrzmiewa muzyka taneczna… ale jest absolutnie cicho”.

Anderson powiedział, że widział osobę, którą uważał za strzelca, „pobitą przez kilka osób”. Urzędnicy powiedzieli, że „co najmniej dwóch bohaterskich ludzi” obezwładniło bandytę, dopóki nie został zatrzymany.

„Nie wiem, kto go powstrzymał” – powiedział Anderson NBC News – „ale jestem wdzięczny, ponieważ z całą pewnością uratowali mi życie zeszłej nocy”.

Jerecho Loveall, który powiedział, że jest stałym bywalcem Club Q od ponad 10 lat, był w barze w sobotę wieczorem. Powiedział, że pokaz dragów zakończył się po 23:00, a później o tej godzinie usłyszał odgłosy strzelaniny „szybkiego ognia”, zobaczył błyski luf i zauważył zarys dużego mężczyzny w kamizelce strzelającego w kierunku baru.

„W tamtym czasie nie wiedziałem, że zostałem postrzelony” – powiedział. „Ale coś sprowadziło mnie na ziemię”.

Loveall powiedział, że instynktownie chciał sprawdzić, co u przyjaciół po zakończeniu strzelaniny, i powiedział, że później dowiedział się, że niektórzy nie żyją lub są ranni. Odkrył również własne obrażenia, ranę postrzałową na wylot w dolnej części nogi.

„Na szczęście ominęło moje kości, ale oczywiście mam uszkodzenie ciała” – powiedział. „Nie jestem jeszcze w stanie przetworzyć wszystkiego, co się wydarzyło”.

Przetworzył tyle, Loveall powiedział: „Nie musisz odbierać życia ani powodować bólu i cierpienia ludziom, których nie znasz, których nie rozumiesz. To niepotrzebne”.

Joshua Thurman, patron klubu, który również przeżył strzelaninę, powiedział stowarzyszonej z NBC stacji KUSA, że był na parkiecie, kiedy usłyszał przeszywające dźwięki.

Początkowo Thurman myślał, że dźwięki mogą być muzyką lecącą z głośników, więc tańczył dalej. Ale wtedy rozległa się kolejna seria strzałów.

Odwrócił się w lewo i zobaczył błysk lufy. Wpadła w panikę i pobiegł do pobliskiej garderoby, w której artyści dragów zwykle zmieniali kostiumy na pokazy. Przykucnął tam z dwoma innymi.

Zamknęli drzwi. Zgasili światła. Weszli na ziemię. Thurman powiedział, że pamięta uczucie, że w każdej chwili może zostać zabity.

„W każdej chwili ten człowiek mógłby po prostu wpaść przez drzwi i nas zabić, gdyby naprawdę chciał” – powiedział Thurman, walcząc ze łzami i wycierając nos zmiętą chusteczką.

Thurman powiedział, że słyszał odgłosy policjantów wdzierających się do środka, aby zatrzymać podejrzanego, podczas gdy on i dwaj inni u jego boku trzęsli się i płakali, „obawiając się o nasze życie”.

Chaos mógł odczuć co najmniej jedna osoba siedząca w swoim samochodzie na parkingu przed Club Q.

Yuki DeRael, lat 23, słyszała „wszędzie krzyczących ludzi”.

Kiedy kule zaczęły lecieć, De’Rael instynktownie chciał odjechać. Był na parkingu i bawił się telefonem, czekając na przyjaciela.

De’Rael, który identyfikuje się jako ginekomastia i używa zaimków, pomyślał sobie: „Mój Boże, mogę teraz umrzeć”.

Ale kiedy zaczął się wycofywać, zaczął się obawiać, że może być wielu strzelców – i zastanawiał się, czy ktoś jeszcze nie czai się w pobliżu, czekając na samochody próbujące wyjechać.

„To ta adrenalina:„ Nie mogę myśleć i nie wiem, co robić ”. Nie chciałem odjeżdżać, bo nie wiedziałem, czy są ludzie, którzy będą czekać – powiedział.

Zamarł.

„Po prostu siedziałem i czekałem na przybycie gliniarzy. Pojawili się dość szybko” – powiedział De’Rael.

De’Rael nie spał. Ale powiedział, że ma szczęście, że żyje.

Czuje też pewien żal: „Czuję się naprawdę źle, że nie byłem w stanie zrobić więcej, jeśli chodzi o pomoc”.

Policja odpowiedziała na pierwsze wezwania o 23:57 czasu lokalnego. Nagrania z mediów społecznościowych po drugiej stronie ulicy i zweryfikowane przez NBC News pokazały dziesiątki pojazdów policyjnych i wóz strażacki rozmieszczony w pobliżu klubu.

Pierwszy funkcjonariusz przybył na miejsce zdarzenia o północy, a podejrzany został zatrzymany dwie minuty później, poinformowali urzędnicy na konferencji prasowej w niedzielę rano.

Steve Patterson i Deon J. Hampton relacjonowali z Colorado Springs w Kolorado; Daniel Arkin relacjonował z Nowego Jorku.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *