Weteran przemysłu artystycznego uruchamia Hindman jako dom aukcyjny oferujący pełen zakres usług w Nowym Jorku

Weteran przemysłu artystycznego uruchamia Hindman jako dom aukcyjny oferujący pełen zakres usług w Nowym Jorku

Doświadczona licytatorka i specjalistka ds. kolekcji, Gemma Sudlow, przeniosła się z Christie’s, gdzie pracowała przez 17 lat, aby poprowadzić firmę Hindman z siedzibą w Chicago na rynek nowojorski z salą sprzedaży z pełnym zakresem usług na Manhattanie.

41-letni Sudlow, który kierował prywatnymi kolekcjami i sztuką dekoracyjną w Christie’s i był jednym z czołowych licytatorów domu aukcyjnego, będzie kierował zespołem specjalistów i dyrektorem ds. rozwoju biznesu jako dyrektor zarządzający w regionie Nowego Jorku w Hindman.

Z salą aukcyjną i powierzchnią wystawienniczą, które wkrótce zostaną otwarte w Nowym Jorku, a także nowe powierzchnie w Bostonie i Miami, Hindman będzie teraz obecny w 16 miastach w całych Stanach Zjednoczonych. Cincinnati w stanie Ohio sprzedaje szeroką gamę materiałów rynkowych od średniego do wysokiego. Pod kierownictwem Jaya Krehbiela, współprezesa i dyrektora generalnego, Hindman rozwija się w „wykładniczym tempie”, mówi Sudlow.

„Czułam, że to okazja, której nie mogę przegapić — zbudować coś w firmie aukcyjnej, która szybko się rozwinęła w krótkim czasie dzięki dynamicznemu przywództwu i wspaniałej wizji strategicznej” — mówi. „Jest coś dzikiego i cudownego w pomyśle zmierzenia się z Nowym Jorkiem”.

Możliwość dołączenia do chicagowskiego domu pojawiła się po tym, jak Sudlow, która dorastała w hrabstwie Cambridgeshire w Anglii, umówiła się na spotkanie z założycielką Leslie Hindman, która zastanawiała się, co powinna dalej robić w swojej karierze.

„Zostałam mamą, przeżyłam globalną pandemię, skończyłam 40 lat, a potem w ciągu roku sprzedałam dzieła sztuki o wartości 500 milionów dolarów” — mówi Sudlow. „Wszystko to wydarzyło się w przestrzeni między lutym 2020 a listopadem 2021. W tym czasie myślałam: co ja robię? Dokąd zmierzam dalej?

Zdała sobie sprawę, że to, co ją ekscytuje, co „wyciągnęło ją rano z łóżka”, to szansa „wzięcia czegoś i pomocy jej w rozwoju”.

Hindman powiedziała Sudlow kilka minut po spotkaniu, że powinna spotkać się z Krehbielem, wyjaśniając, że dom aukcyjny myślał o rozszerzeniu działalności na Nowy Jork. „Myślę, że powinieneś być osobą, która to zrobi” — wspomina Sudlow.

Jej zainteresowanie natychmiast wzbudziły ambicje i trajektoria wzrostu Hindmana. Ale także dlatego, że skupiała się na sektorze sztuki i rynku przedmiotów kolekcjonerskich, w którym nie zwracała na nią wystarczającej uwagi w głównych domach aukcyjnych w obliczu tygodniowych targów w Nowym Jorku, napędzanych przez dzieła sztuki za miliardy dolarów.

Sudlow wspomina, że ​​„ta przepaść jest coraz szersza i szersza, od najwyższego poziomu, przez tygodnie sztuki o wartości 1 miliarda dolarów i wszystko inne” — mówi. A „wszystko inne” to niesamowicie tętniąca życiem przestrzeń biznesowa, w której jest coraz więcej miejsca na rozwój.

Dostrzeganie wartości w grupach dzieł sztuki dekoracyjnej i dzieł sztuki, mebli i innych przedmiotów kolekcjonerskich, zebranych razem przez osobę lub rodzinę, to umiejętność, w którą Sudlow wpadł natychmiast jako stażysta w Christie’s w Londynie. Wspomina, jak pierwszego dnia spacerowała po prywatnej kolekcji w domu w South Kensington na zachód od Londynu, gdzie było wszystko, od angielskich mebli z okresu regencji po chińskie butelki po tabakierce.

„To była strona rynku sztuki, o której nic nie wiedziałam”, mówi Sudlow, biorąc pod uwagę jej akademicką pasję i koncentrację na impresjonizmie.

„Nagle pojawił się cały świat przedmiotów, które znajdowały się w pięknym wnętrzu ze wspaniałą historią” – mówi Sudlow. „W dziwny sposób ten pierwszy dzień położył podwaliny pod to, gdzie zakończyła się moja kariera i nadal się toczy, czyli za ekspertyzę w zrozumieniu struktury kolekcji”. Biorąc pod uwagę, że pracowała w domu aukcyjnym, zastanawiała się również, „jak najlepiej to sprzedać, aby zmaksymalizować zwrot”, mówi.

Po tym, jak Sudlow została zatrudniona na pełny etat, pracowała w placówce Christie’s South Kensington przy meblach, ponieważ dom aukcyjny starał się odtworzyć doświadczenie detaliczne poprzez tak zwaną „niedzielną wyprzedaż” prywatnych kolekcji. W końcu pracowała w głównej siedzibie przy King Street w Londynie, katalogując wszystko, od malarstwa brytyjskiego, przez dawnych mistrzów, po dzieła współczesne.

„W ciągu tych dziewięciu lat w Londynie rozwinąłem tę umiejętność jako chirurg ogólny, aby przychodzić i segregować te projekty pod różnymi kątami” — mówi Sudlow.

Kiedy w 2014 roku nowojorski specjalista opuścił Christie’s, zajmując się sprzedażą ogromnej posiadłości Huguette Clark, samotnej spadkobierczyni miedzi, Sudlow został poproszony o zastąpienie go. Dwa miesiące później dostała posadę w Nowym Jorku.

Dwa lata wcześniej, w 2012 roku, Sudlow zaczęła prowadzić aukcje po odbyciu kursu w Christie’s, aby lepiej zrozumieć proces aukcji w swojej pracy z klientami. „Nie spodziewałam się, że mi się spodoba” — mówi. Ale po przećwiczeniu sprzedaży trzech losów na koniec kursu nie chciała zejść z podium.

„W pewnym sensie złapałem bakcyla” — mówi Sudlow. „To przypływ adrenaliny jak żaden inny, być tam na górze i dowodzić pokojem”.

Ostatecznie przeprowadziła kilka dużych sprzedaży w Christie’s, w tym sprzedaż kolekcji Roberta Hatwortha Ellswortha w 2015 r. Oraz kolekcji Peggy i Davida Rockefellerów w 2018 r. Sprzedawała także Jean-Michel Basquiat’s W tym przypadku1983, za 93,1 mln USD, z opłatami, w maju 2021 r., oraz Beeple’s Ludzki Jeden rzeźba i niezamienny token za prawie 29 mln USD w listopadzie 2021 r.

Sudlow planuje nadal prowadzić aukcje w Hindman, oprócz rozszerzenia swojej obecności w Nowym Jorku jako „jeden przystanek w tej przestrzeni osiedla”, współpracując z doradcami artystycznymi oraz prawnikami powierniczymi i nieruchomościami nad „kompleksowymi rozwiązaniami”. Obecnie pracuje nad zabezpieczeniem miejsca na Manhattanie na salę sprzedaży.

„W tej gamie piętrowych, genialnych prywatnych kolekcji i posiadłości o wartości od 1 do 5 milionów dolarów jest tak wiele biznesów, że Hindman ma wyjątkową pozycję do obsługi” – mówi. „Te wspaniałe pięcio- i sześciocyfrowe kawałki, nawet niektóre siedmiocyfrowe – to rzeczy, które możemy sprzedawać i sprzedawać dobrze. Znamy również i dobrze rozumiemy rynek sztuki dekoracyjnej.”

Tym, którzy kwestionują, czy Nowy Jork ma miejsce na kolejny dom aukcyjny, Sudlow odpowiada: „Dzień, w którym Nowy Jork nie jest gotowy na kolejnego konkurenta, jest dniem, w którym Nowy Jork umiera”. Jej zamiarem, jak powiedziała jednemu z doradców artystycznych, jest po prostu rozważenie tego, kiedy następnym razem pojawi się wspaniała kolekcja.

„To jest mój cel — dostać miejsce przy stole, konkurować o ten biznes” — mówi Sudlow. — Jest tego mnóstwo.

.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *