„Yellowstone” sezon 5 Kevina Costnera w recenzji Paramount

„Yellowstone” sezon 5 Kevina Costnera w recenzji Paramount

„Jestem przeciwieństwem postępu. Jestem murem, o który się wali, i nie będę tym, który się łamie” – zaprzysiągł hodowca Montana tytan John Dutton (Kevin Costner) na szlaku kampanii na gubernatora stanu w czwartym sezonie Żółty kamień— deklaracja celu i etosu, która, niestety, stała się również ucieleśnieniem ducha niezwykle popularnego dramatu Taylora Sheridana z Paramount Network.

Powrót w listopadzie 13, serial nadal promuje ten sam konserwatywny światopogląd, który wygląda wstecz, jak zawsze, a wszystko to w nowoczesnym zachodnim stroju. Jednak ruch polityczny, jego sprzeciw wobec postępu i nie tylko postawa kulturowa, ale także polityczna.

Żółty kamień stworzył imperium dla Sheridana, który wykorzystał swój sukces do uruchomienia dwóch spin-offów franczyzy – prequeli 1883 oraz 1923w którym zagrają Helen Mirren i Harrison Ford – wraz z niepowiązanymi, ale równie wytrzymałymi Burmistrz Kingstown oraz Król Tulsy.

Jednak pomimo takiej ekspansji, największy hit Sheridana w dużej mierze zakręcił kołem w zeszłym roku, wydając 10 odcinków na różne wątki, które z łatwością można było obsłużyć w pięciu, i robiąc tylko małe kroki w nowym kierunku. Miało to związek głównie z Johnem, który zdecydował, że nie może pozwolić, aby kontrola nad Montaną wpadła w ręce jego chrapliwego, na wpół zdradzieckiego adoptowanego syna Jamiego (Wes Bentley) – mimo że słaby polityk zamordował swojego biologicznego ojca (Will Patton) za próbę eksterminacji Duttonów, Ojciec chrzestnyw stylu — i sam zdecydował się kandydować na najwyższy urząd stanu.

Nominalnym celem Johna jest obrona Montany przed chciwymi przybrzeżnymi elitami intruzów, którzy chcą budować, budować, budować, a przy okazji okradać Zachód z jego naturalnego piękna i chwały. Te wille wciąż są w pobliżu, teraz kierowane przez Caroline Warner (Jackie Weaver), dyrektor generalny Market Equities, której plan polega na zbudowaniu gigantycznego lotniska, kasyna i otaczającego miasta-pułapek turystycznych we współpracy z lokalnym przeciwnikiem Johna, szefem rdzennych Amerykanów Thomas Rainwater (Gil Birmingham).

Niemniej jednak, Żółty kamień nie jest subtelny, jeśli chodzi o fakt, że głównym celem Johna jest zachowanie ogromnego lenna, które odziedziczył po rodzinie i którym rządzi żelazną pięścią. Mimo całej swojej altruistycznej gadki, tak naprawdę dba tylko o swoje bogactwo i władzę, co wyjaśnia Jamiemu i swojej przerażającej córce Beth (Kelly Reilly) w otwierającym piąty sezon, kiedy deklaruje, że cały powód, dla którego szukał gubernatorstwo ma chronić to, co do niego należy: „Na pierwszym miejscu jest ranczo”.

John nosi kowbojski kapelusz, ale jest mniej Garym Cooperem niż Tonym Soprano, a pod wieloma względami premiera sezonu Żółty kamień wciąż obsadza go w prototypowych, współczesnych republikańskich terminach, a John obiecuje odosobnione, typowe dla Ameryki podejście do zarządzania, które karze obcych i podtrzymuje stare sposoby – nawet za pomocą wątpliwych prawnie środków. Serial Sheridana zawsze opierał się na konflikcie „my przeciwko nim”. Widać to nie tylko w gwarancjach Johna dla społeczeństwa, ale także w granicznym starciu jego syna-agenta żywego inwentarza, Kayce (Luke Grimes) z jego kanadyjskimi odpowiednikami z organów ścigania – których nazywa „owcami” za porządek cenowy i rządy szyi Dzikiego Zachodu wolności.

Kayce nie miała nic oryginalnego do zrobienia od co najmniej dwóch sezonów i to jest prawdą tutaj; Po rozprawieniu się z kilkoma złodziejami bydła (sekwencja zaprojektowana głównie po to, by sfotografować majestatyczne rumaki galopujące przez równiny), ponownie zostaje poproszony o ściganie się, by uratować żonę Monikę (Kelsey Asbille), której ciąża jest tanią okazją do melodramatycznego suspensu.

Kayce nie jest jedyną osobą, która wykonuje znajome ruchy. Jamie pożąda światła reflektorów i dymu, że nie jest w centrum tego, co czyni go nieuniknionym pionkiem do wykorzystania przez Warnera. Właściciele rancza w Yellowstone to uwielbiająca zabawę i sprawiająca kłopoty banda, która awanturuje się, żartuje i słodko rozmawia z paniami w scenach, które mają na celu dokończenie przebiegu odcinków. A Beth nadal jest niezwykle zarozumiałą, bezczelną i seksowną bizneswoman, która głęboko kocha swojego onieśmielającego męża, kierownika rancza, Ripa (Cole Hauser).

Podobnie jak w przypadku wszystkich innych, seria nie ma nowych pomysłów na dalszy rozwój Beth – wrażenie potęguje fakt, że premiera marnuje energię na przewijanie do pierwszej, kontrowersyjnej randki Beth i Ripa jako nastolatków. Ta retrospekcja potwierdza tylko, że oboje nie różnili się wtedy od tych, o których mówi się teraz (z wyjątkiem głupszych: młody Rip jest tak krajem, że nie wie, co to „finanse” lub martini) i daje Sheridanowi szansę na dorosłego Ripa że intelekt Beth pasuje tylko do jej serca.

Przynajmniej na podstawie dziewiczej odsłony nowego sezonu, Żółty kamień Wydaje się, że jest zaangażowana w utrzymanie kursu, a nie podnoszenie oczekiwań, i chociaż pasuje to do jego generalnie opery mydlanej, skutkuje znacznym odrętwieniem.

Pięć lat wcześniej wielokrotnie widzieliśmy, jak John, Jamie, Beth, Rip i Kayce zachowywali się w ten sposób, tworząc trudne do wyobrażenia wrażenie, że Sheridan spoczywa na laurach. Nigdy nie oddalając się od swoich szczególnych stref komfortu, Beth rzuca Jamiemu kilka nieprzyjemnych spojrzeń i ostrych obelg, Kayce zachowuje się jak nijakie dobroczyńcy z całą osobowością skały, a John robi wszystko, co w jego mocy, „niespokojne kłamstwa głowy, która nosi koronę” rutyna, narzekanie i narzekanie na to, jak nowa praca odciągnie go od jego ukochanego rancza i będzie kosztować go, jak niewiele czasu pozostało mu z najbliższymi.

Jedyna prawdziwa zmiana w Żółty kamieńPremiera polega na tym, że Jimmy (Jefferson White) faktycznie wydaje się, że opuścił Duttons. Biorąc pod uwagę, że głupek, który stał się kowbojem White’a, jest najgorszą postacią w serii, nie byłaby to wielka strata, ale trudno uwierzyć, że jego odejście będzie trwało.

Sheridan teraz do wycieńczającego stopnia ceni sobie zastój nad dojrzewaniem, a John otwarcie mówi o tym podczas spotkania z zastępczym synem Beth i Ripa, Carterem (Finn Little), który stał się nastolatkiem, odkąd John widział go po raz ostatni. show, w którym John wykrzykuje: „Jezu Chryste, minęło trochę czasu!” Kolejne żądanie Johna, aby Carter przestał się powiększać, ponieważ „to mnie przeraża” ma być kolejnym przykładem lęku nowo wybranego gubernatora przed śmiercią i starzeniem się. Zbyt często jednak podwaja się jako wyraz Żółty kamieńwłasny brak zainteresowania rozwojem.

.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *